Dziś był piękny słoneczny dzień. Gdy tylko się obudziłam, to wstałam i poszłam do szafki po ciuchy, a następnie udałam się do łazienki aby się ubrać i umalować. Potem zeszłam na dół żeby coś zjeść.
Miałam zrobić sobie płatki z mlekiem, ale jakie było moje zdziwienie gdy na stole w kuchni była fura naleśników, a obok niej kartka:
Kochanie zrobiłam Ci śniadanie :)
Na komodzie w przedpokoju zostawiłam ci 100 funtów
abyś mogła sobie coś kopić.
Idź i zaszalej :)
Nie wiem kiedy wrócę.
Mama :)
No tak przecież dziś pierwszy dzień wakacji i mama zaczyna nową pracę w jakimś magazynie plotkarskim dla młodzieży, ale kto to wie co ona na prawdę będzie robić.
Postanowiłam zjeść te przepyszne naleśniki oglądając telewizję.
Włączyłam na jakiś kanał plotkarski, a tam co?
Moja mama robi wywiad.
A wiesz z kim?
Nie?
To już Ci mówię.
Wyobraź sobie, że z One Direction.
Ocho czyli jak moja przyjaciółka to ogląda to za jakieś 5 minut tu będzie.
Wparuje mi do salonu i zacznie się drzeć czemu jej o tym nie powiedziałam.
Po skończonym show i zjedzonym śniadaniu talerz odstawiłam do zmywarki.
Pieniądze wzięłam i postanowiłam iść po Patrycję.
Moją Best Friend Forever.
Ubrałam moje kochane fioletowe conversy i wyszłam z domu wcześniej je zamykając.
Droga do je domu nie zajęła mi długo bo ona mieszka tylko ulicę dalej.
Jakie było moje zdziwienie jak dowiedziałam się od cioci,
(mama Pati jest dla mnie jak ciocia tak samo moja mama dla niej)
że Patrycja jest na mieście.
Podziękowałam za wiadomość i zadzwoniłam do niej.
Odebrała dopiero po 3 sygnałach.
Dziwnę.
Zawsze odbiera po pierwszym.
Ciekawe co się stało.
-Hallo?
-Pati czemu nie ma cie w domu?-spytałam z lekko podenerwowanym głosem.
-Ponieważ siedzę w naszej kawiarni i jestem na randce- odpowiedziała spokojnie.
-Na jakiej randce? Z kim? Dlaczego mi nie powiedziałaś?- zalałam ją pytaniami.
-No na normalnej, a z kim jestem to tajemnica i jakoś nie było czasu żeby ci mówić- odpowiedziała.
-Ok, to jak będziesz mogła to wpadnij do Centrum Handlowego i pobuszujemy sobie po sklepach.
-Dobrze to będę tam za jakąś godzinę.
Po skończonej rozmowie udałam się do wcześniej obranego celu, a mianowicie Centrum Handlowe.
Gdy tak szłam to słońce pieściło mą twarz, a chłodny wiaterek rozwiewał moje długie blond włosy.
Dzisiejsza pogoda jak na Londyn jest niesamowita.
Na niebie ani jednej chmurki.
Jest wręcz idealnie by się poopalać.
Postanowiłam, że po skończonych zakupach będę odpoczywać nad basenem w ogrodzie.
Na zakupach spędziłam 3 godziny a Pati nie raczyła się pojawić.
Wściekła na przyjaciółkę ruszyłam do domu.
Po drodze mijałam naszą kawiarnie.
A wiesz kto był w środku?
W kawiarni ...
-----------------------
Witam ponownie z nowym rozdziałem.
Proszę was komentujcie.
Stawiajcie nawet głupie kropki, ale w ten sposób chcemy wiedzieć kto czyta naszego bloga.